Wrzucam kolejną przemianę…

Wrzucam kolejną przemianę wraz z opisem przypadku.

Mikołaj zgłosił się do mnie w kwietniu wraz z informacją, że jest byłym pacjentem onkologicznym (nowotwór jądra), dodatkowo zerwane wiązadła ACL w obu kolanach. W wywiadzie stwierdziłem, że mimo wszystko jego nawyki żywieniowe są dość zdrowe, oprócz łącznie tłuszczów nasyconych z wiekszą ilością cukrów i węglowodanów. Posiadał on już staż na siłowni niemalże 6 lat (z przerwami z braku czasu i motywacji), mimo, że sylwetka na to nie wskazywała ani wyniki siłowe.

Podjęliśmy decyzję o rozpoczęciu redukcji zaczynając od 2700 kcal a kończąc okresowo na 2300 kcal. Liczba treningów z racji obowiązków od początku do końca wynosiła trzy jednostki w skali tygodnia. Postanowiłem bardzo wolno ciąć kalorie i nie nadawać zbyt dużego tempa, aby w między czasie rozwinąć siłę lower body i utrzymać upper

MC – 0 kg (nie wykonywany wcześniej) – 10×95 kg
SQ – 10×60 kg – 10×90 kg
OHP – 10×40 – 10×45
BP – tu cieżar +/- pozostał w miejscu 5-10×80-85 kg

Siady i obciążenie lower body było dodawane na spotkanie ze względu na więzadła, technika zmieniona low bar, a dodatkowo jednocześnie wzmacnialiśmy odwodziciele, dwugłowe, pośladek.

W ostatnich dniach doszliśmy do wniosku, ze samopoczucie powoli spada, wrażliwość insulinowa nam się znacznie poprawiła, spadł poziom tkanki tłuszczowej do momentu, że można wejść na plus kaloryczny i zwiększyć liczbę węglowodanów.

Lubię takie przemiany, w których przy rekreacyjnym chodzeniu na silownie x3 w tygodniu, dość swobodnej diecie sylwetka i zdrowie się poprawiają i pokazuje to, że nie trzeba siedzieć cały tydzień na siłowni, a moze to być po prostu dodatek do życia. Oczywiście jak zawsze bez przekłamań z datami, fotoshopa, SAA.

#mikrokoksy #mirkokoksy #silownia #przemiana #pokazforme #zdrowie #dieta #fullborsukworkout