tl;dr kluczowe fragmenty z…

tl;dr kluczowe fragmenty z https://www.drlifestyle.pl/dietetyka/post-dr-dabrowskiej/ obalające znalezisko https://www.wykop.pl/link/5612183/dr-ewa-dabrowska-posty-to-potega-lecznicza-nasz-wywiad/

Wszystkie książki autorstwa dr Dąbrowskiej można przeczytać w jeden dzień. To krótkie treści, w których możemy znaleźć audycje z Radia Maryja, wypowiedzi Siostry Józefy, ogólnikowe informacje o domniemanym mechanizmie działania diety, świadectwa ozdrowieńcze i trochę przepisów na owocowo-warzywne posiłki.

Teoria dr Dąbrowskiej jest tylko hipotezą. W świecie nauki hipoteza to raptem powiedzenie „siema, coś mi się wydaje, może to sprawdzimy”? I zazwyczaj, większość hipotez okazuje się klapą. Hipotetycznie działających leków na raka, sposobów na ograniczenie epidemii AIDS czy magicznych tableteczek na odchudzanie przerobiliśmy całe mnóstwo.
Ba! One nawet niektórym pomogły! Ale to trochę za mało, żeby mówić o jedynym słusznym rozwiązaniu, które pomoże wszystkim, niezależnie z jakim problemem się borykają (a lista wskazań do przejśćia postu na stronie Dr Dąbrowskiej jest bardzo długa).
Dr Dąbrowska co prawda powołuje się na wyniki badań własnych, tyle tylko, że badanie dotyczy zawrotnej grupy 13 mężczyzn, którzy spożywali jeszcze mniej kalorii (bo 500) niż wynika z protokołu diety omawianego na stronie.
Dlaczego nadal nie ma badań potwierdzających skuteczność metody obecnej na rynku ponad 30 lat? Dlaczego nie przeprowadziła ich sama autorka, skoro z łatwością zebrałaby grupę do badania?
Może dlatego, że w 2016 wszyscy zwolennicy detoksów zostali wyposażeni w – jak Wam za chwilę wyjaśnię – kulawy argument, sugerujący, że uruchamianie mechanizmów naprawczych w trakcie głodówki jest faktem.
FAKTEM, ZA KTÓRYM STOI NOBEL!
Czy na pewno?

Zwolennicy postu dr Dąbrowskiej i innych głodówek powołują się na wyniki badań prof. Oshumi, który dostał Nagrodę Nobla za opisanie mechanizmów autofagii.
W skrócie, według zwolenników postów: głodówka uruchamia w organizmie procesy autofagii, które sprzyjają samoleczeniu, bo autofagia polega na zjadaniu przez komórkę jej obumarłych lub uszkodzonych części

Profesor Ohsumi nagrodzony Nagrodą Nobla swojej pracy zajmował się mechanizmem badania autofagii u drożdży. U DROŻDŻY! Nie u ludzi.

Pojedynczy organizm człowieka składa się z kilku (a może nawet z kilkudziesięciu) bilionów komórek. Bilion to tysiąc miliardów. Dużo. Bardzo dużo, bardzo różnych komórek, które oddziaływują na siebie nawzajem.
Mechanizmy autofagii u drożdży nie mają bezpośredniego przełożenia na biliony razy bardziej złożony organizm ludzki.
Przekładanie wyników badań na drożdżach bezpośrednio na człowieka, jest równie wiarygodne, co wróżenie z fusów.
Coś tam komuś się pewnie udało wywróżyć, ale raczej nie jest to podstawowe kryterium podejmowania decyzji o swoim losie.
Nie mamy dowodów, że post dr Dąbrowskiej czy post Daniela mogą przynieść jakiekolwiek dodatkowe korzyści zdrowotne, niż te, które przyniosłoby racjonalne odżywianie.
Obietnice o „samonaprawianiu się organizmu”, „przeżywaniu drugiej młodości”, „przypływie energii”, „profilaktyce i leczeniu chorób”, to deklaracje bez pokrycia.

Czym grozi post dr Dąbrowskiej i każda inna metoda szybkiego odchudzania?
wzmożony rozpad mięśni – za szybkie odchudzanie zawsze prowadzi do sylwetki skinny fat ponieważ oprócz tkanki tłuszczowej tracimy tkankę mięśniową, szczególnie na diecie dr Dąbrowskiej, gdzie podaż białek jest bliska zeru!
zaburzone relacje z jedzeniem – tego nawet nie będę tłumaczyć, stosowanie długotrwałej głodówki to jest GWAŁT na dobrych relacjach z jedzeniem i robi w głowach taki bałagan, że często trzeba go sprzątać z pomocą psychologa, bo zaburzenia odżywiania zostają z nami dłużej, niż szczuplejsza sylwetka
wysokie ryzyko efektu jojo
obniżenie Podstawowej Przemiany Materii – po zakończeniu diety spalasz znacznie mniej kalorii wykonując te same czynności, więc musisz jeść znacznie mniej, żeby nie przytyć
osłabienie zniechęcające do uprawiania sportu i aktywności spontanicznej
wypadanie włosów
utrata jędrności skóry
zwiększenie ryzyka infekcji, osłabienie odporności
zaburzenia cyklu miesiączkowego, brak owulacji – trudności z zajściem w ciążę (w obliczu tego faktu polecanie postu dr Dąbrowskiej jako metody radzenia sobie z niepłodnością brzmi jak słaby żart)
Odpowiedzialny dietetyk nigdy nie zafunduje czegoś takiego swojemu pacjentowi, nawet jeśli ceną miałaby być strata klienta czy usłyszenie „Pani jakaś taka za ostrożna”.
Obie te rzeczy słyszałam nie raz, zdania nie zmieniłam.

#nauka #gruparatowaniapoziomu #bekazkatoli #neuorpa #medycyna #dieta #zdrowie #odrzywiania