Rozpocząłem dietę…

Rozpocząłem dietę ketogeniczną. Za 3 miesiące zdam relację ze zmian jakie u mnie zaszły w jej wyniku.

Próbowałem wielu mniej lub bardziej pojebanych rzeczy (ich pełna lista pod spodem xD) a teraz na celownik padła dieta ketogeniczna. O diecie tej słyszałem już dobre parę lat temu, ale z uwagi na naturę suchoklatesa zwykle preferowałem dietę bogatą w węglowodany i białko, układaną pod masę mięśniową na siłowni. Założony cel udało mi się uzyskać (67kg -> 78kg) więc teraz mogę sobie pozwolić na spadek z wagi i spróbowanie czegoś nowego.

Na dietę wszedłem głównie z uwagi na korzyści zdrowotne jakie może ona reprezentować, szczególnie jeśli chodzi o polepszenie funkcji kognitywnych (chociażby przez brak wahań poziomów energii, które wywołane są u mnie głównie węglowodanami). Na diecie ze mną jest także dziewczyna chorująca na policystyczne jajniki, która jest ciekawa czy dieta pozwoli jej mieć regularny okres (który uniemożliwia choroba) oraz zrzucić trochę zbędnych kilogramów.

Póki co na diecie jesteśmy ok. tydzień a moje wrażenia są bardzo dobre, wbrew pozorom nie jest ona tak restrykcyjna jak się tego początkowo spodziewałem.

W ciągu ostatnich dni na diecie jadłem:

– wątróbkę drobiową na smalcu
– jajecznicę
– keto sernik
– kawę z masłem na śniadanie, do tego orzechy i kawałek czekolady gorzkiej
– różne orzechy (brazylijskie, włoskie, pecan)
– deser z serka mascarpone + śmietany 30% + erytrotylu i do tego truskawki/ borówki w niewielkiej ilości
– szejk ze szpinakiem, truskawkami na śmietanie, żeby uzupełnić magnez i potas
– jaja na twardo
– ser zółty zawijany z szynką
– makrelę wędzoną
– łosoś z fasolą szparagową
– udka z kurczaka z brokułami
– nogi z kurczaka smażone na grillu
– filet z mintaja w jaju + brokuł
– keto chipsy (czyli przysmażony ser + przyprawy xD)
– kalafior
– awokado
– keto bułki (spoko są)
– keto grzanki z bułek (ser, trochę pomidora, pieczarki, przyprawy)

Moim celem nie jest chudnięcie więc na diecie jem dużo, chociaż muszę przyznać, że apetyt już w tym momencie odczuwam na znacznie mniejszym poziomie niż wcześniej, po prostu lubię jeść więc i tak to robię xD

Do tej pory nie zauważyłem u siebie żadnych negatywnych skutków poza rzadszymi wizytami w ubikacji, ale dzisiaj już ogarnąłem sobie błonnik pod postacią babki jajowatej i wystarczy go wypijać trochę 2x dziennie i problem jest rozwiązany. Oczywiście jest to stosunkowo wcześnie i zdaję sobie sprawę, że moje samopoczucie może się pogorszyć przejściowo. Dziewczyna natomiast jest trochę rozdrażniona momentami już teraz, ale jest kobietą więc chuj wie czy ma to coś wspólnego z dietą XD

Jeśli ktoś jest chętny to za miesiąc zawołam, żeby ocenić jak pozbycie się węglowodanów wpłynęło na mój nastrój, samopoczucie czy wygląd w tym czasie. W tym celu proszę o plusowanie pierwszego komentarza pod spodem. Oprócz tego opiszę wtedy dokładnie jak moim zdaniem najlepiej jest taką dietę prowadzić. Będę wdzięczny także za rady i wskazówki osób, które tą dietę już stosują.

Inne wpisy z mniej lub bardziej pojebanymi eksperymentami dla chętnych:

Mikrodawkowanie #lsd – https://www.wykop.pl/wpis/16833021/od-jakchs-2-miesiecy-biore-regularnie-lsd-w-mikrod/
Mikrodawkowanie #grzybki – https://www.wykop.pl/wpis/50589539/przez-1-5-miesiaca-mikrodawkowalem-grzybki-halucyn/
Wstrzykiwanie testosteronu – https://www.wykop.pl/wpis/46953187/sterydy-a-komu-to-potrzebne-o-suplementacji-testos/
Hamowanie #lysienie – https://www.wykop.pl/wpis/51218983/pol-roku-temu-pisalem-o-nowym-srodku-hamujacym-lys/
Pierwszy pobyt w ośrodku medytacyjnych (10-dniowa izolacja) – https://www.wykop.pl/wpis/39615799/wolam-cie-poniewaz-zaplusowales-ten-wpis-https-www/

#dieta #keto #eksperyment #ciekawostki