po 4mc scislych restrykcji…

po 4mc scislych restrykcji zywieniowych, zmuszony jestem opuscic klub #keto. w sumie nie potrzebowalem sie odchudzac, a zaczalem #dieta z ciekawosci, wiele osob mnie nakrecalo jakie co samopoczucie maja super, lekkosc, zdrowie, przezywaja wrecz euforię od ketonów a wyłączenie weglowodanow to nawet pozwala raka uniknąć, pierdu pierdu jak u kogos tak to dziala no to spoko, ja po 4mc bylem w coraz gorszym stanie. musze zaznaczyc ze mam lekka niedoczynnosc tarczycy co moze sie wiazac z problemem chociaz w necie nie brakuje tych co uwazaja ze to nie ma nic wspolnego takze nie wiem. mi ketony wcale nie sluzyly, jedzenie stalo sie smutnym mdłym obowiazkiem, mozg nie pracuje, uczyc sie nie mozna, zdrowie podupadło, ciagle zmeczenie i brak energii, lista restrykcji ktore kazdy mi doradzał juz siegala kilku stron bo to selen bo potas tamto sramto olej mct koiecznie sodu duzo cuda na kiju, wczoraj ojebałem za przeproszeniem pizze i dzis po 24h sie czuje jak nowo narodzony czlowiek coraz lepiej normalnie mi sie chce mam energie takze dzieki za wszyskie rady, wracam do normalnegn jedzenia tak jak wczesniej wszystko tylko z omijaniem wysokiego cukru. nie widze sensu i zadna przyjemnosc sie z tym meczyc. pozdro #zdrowie