Nawiązując do tego wpisu ,…

Nawiązując do tego wpisu , chciałbym pokazać, jaki postęp zrobiłem w ciągu miesiąca na redukcji. Niestety nie uczęszczam już na tę siłownię, gdzie zrobiłem zdjęcia w poprzednim wpisie, więc dla porównania dam moją domową samojebkę z 17 Lipca i 22 Sierpnia. Zdjęcia są robione o tej samej porze dnia (pod wieczór) i tym samym oświetleniu. Jako że pierwsze zdjęcie było robione bez pompy, drugie też zrobiłem bez.
Na cykl wszedłem 13 Lipca: bez szału – 100mg propionatu testosteronu co drugi dzień. 18 Lipca dorzuciłem hormony tarczycy (na początku 2 tab. Novothyral (100+20), a potem samo T3 (75mcg)), a 1 Sierpnia dodałem Salbutamol (piramidką do 32mg dziennie).
Dieta przez ten miesiąc się nie zmieniała i wynosiła 2500 kcal dziennie (2,5g białka/kmc), do tego ok. 5 treningów siłowych w tygodniu i po tyle samo aerobów po 40min.
Jakby kogoś nie zadowalało to zdjęcie, w komentarzu wrzucę kilka innych z końcówki sierpnia, zrobione na lekkiej pompie.
Zmiana wymiarów (przy wzroście 179cm):
Biceps (bez pompy): 41 -> 40cm
Talia: 87 -> 84cm
Udo: 62 -> 59cm
Co do siły to nie mam pojęcia, jak bardzo zmalała, bo robiłem na małych ciężarach dużą ilość powtórzeń (do 100kg w każdym z trzech bojów).
Wiem, że mógłbym redukować dalej, ale nie czuję się dobrze przy tej wadze i (niskiej) kaloryczności posiłków. Jestem stereotypowym endomorfikiem, lubię dużo jeść :D. Moja optymalna waga, przy której się dobrze czuję i którą utrzymuję bez patrzenia na kalorie to ok. 100 kg. Prawdziwe zadanie dopiero przede mną, moim zdaniem o wiele trudniej zrobić jakościową masę niż redukcję. Na redukcji widzę postępy w lustrze, z tygodnia na tydzień wyglądam coraz lepiej i to mnie motywuje do trzymana dobrej diety, na masie jest na odwrót – z biegiem czasu widzę jak mnie zalewa, a paruset kaloryczny surplus dalej sprawia, że jestem trochę głodny i poddenerwowany, oczywiście rośnie też siła i masa mięśniowa, ale dla mnie nie są one aż tak motywujące, jak poprawa estetyczności sylwetki. Gdy siebie nie kontroluję, z łatwością przekraczam 10 000 kcal dziennie na syfiastym jedzeniu.
Jak macie, jakieś pytania to proszę zadawać.
#mikrokoksy #silownia #dieta #pokazforme