Kilka zwięzłych przemyśleń po…

Kilka zwięzłych przemyśleń po ponad dwóch miesiącach na keto.

1. To moje drugie podejście. Za pierwszym razem podeszłam do tego trochę źle – na zasadzie zakazów i postanowień, czułam się mocno ograniczona, mimo że fizycznie było super. Tym razem nawet nie zakładałam, że przejdę na keto, po prostu zrezygnowałam z pieczywa. A potem kolejnych zbóż, śmieciowego jedzenia, itd…

2. Nie stawiałam sobie żadnych zakazów oprócz bana na pieczywo. Jeżeli mam ochotę na ziemniaki czy słodsze owoce – jadłam je i nie czułam się z tym źle. Ale z czasem rezygnowałam z kolejnych węgli i był to wolny wybór, nie efekt silnej woli – dzięki temu łatwiej wytrwac przy tej diecie

3. Jedną z najlepszych rzeczy jest ciągłe poszerzanie wiedzy na temat diety i ludzkiego organizmu – oglądam mnóstwo materiałów na youtubie (nie tylko o keto czy cukrach, ale też o diecie carnivore, która mnie fascynuje, ale na razie nie jest dla mnie), czytam opinie innych, dowiaduję się nowych rzeczy, jest to fascynujące.

4. Moja chyba najważniejsza obserwacja – spośród tysięcy (sic) świadectw, nie natrafiłam na żadne, w którym ktoś narzekałby na pogorszenie stanu zdrowia po odstawieniu pieczywa – każdy sobie taką zmianę chwali

5. Mąka kokosowa to gunwo, fake and gay xD

6. Wdrożyłam też IF, czyli post, ale nie codziennie – mniej więcej trzy dni w tygodniu jem posiłki w ośmiogodzinnym oknie i poszczę przez 16 godzin, nie sprawia mi to żadnych trudności

7. Staram się nie podchodzić do diety dogmatycznie. Tak jak powiedziałam, twardo zrezygnowałam ze zbóż, ale poza tym nie przejmuję się, jeżeli tu czy tam zgrzeszę, nie liczę żadnych makro, nie staram się nikogo przekonywać, że mój sposób odżywiania jest jedyny słuszny, ale jeśli ktoś zapyta, to powiem co myślę

8. Najbardziej brakuje mi chipsów (to była moja słabość od zawsze), dlatego pozwalam sobie na nie raz na dwa tygodnie, jest mi po nich niedobrze i to pomaga odstawić je na kolejne dwa tygodnie 😀

9. Schudłam, ale to nie był mój cel

10. Jest lato, mamy najlepsze warzywa i owoce i nie wiem, czy utrzymam się w ryzach, jak nadejdzie jesień, będzie ciemno i zimno i będę chciała zaleczyć jesienną deprechę pustym żarciem. Zobaczymy

11. Całkowicie zrezygnowałam z używania tłuszczów roślinnych do gotowania – do jakiejkolwiek obróbki termicznej używam wyłącznie smalcu i masła klarowanego

#dieta #keto #lowcarb #przemyslenia