Ech ludzie w pracy nie…

Ech ludzie w pracy nie przestają mnie zadziwiać.
Bo jestem upasionym knurem, ale od pewnego czasu się kurczę.
No i żeby nie szło za szybko, bo to niezdrowo, a w dodatku skóra by mi została jem wciąż całkiem sporo. Jest to prawie tysiąc kalorii poniżej zapotrzebowania, ale wciąż dużo.
W kuchni w biurze dziś dwoje ludzi robiło sobie podśmiechujki, że nie jem ciasta bo dieta, a na lunch jem za dwóch.
Wyjaśniłem im czym jest deficyt kaloryczny i dlaczego chcę utrzymać stałe tempo odchudzania.
Ich reakcja… „jaaasne, na pewno tak jest”.
Denerwują mnie takie rzeczy.
#logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #dieta #zalesie