Chciałbym odnieść się tym…

Chciałbym odnieść się tym wpisem do często widniejących tutaj postów w stylu #bekazgrubasow
Zaznaczam na wstępie, że nie bronię ich, każdy jest kowalem swojego losu, to jest niezdrowe i sami działają na swoją szkodę, jednak w wielu przypadkach nie jest to sytuacja zerojedynkowa tak jak Wam się wydaje, że ktoś po prostu leży i wpierdala.

Opowiem Wam to na swoim przykładzie. Zacząłem jeść kiedy poważnie zachorowała moja mama. Nigdy nie byłem kimś podatnym na alkohol czy narkotyki, uciekłem więc w pierwszą lepszą rzecz jaka daje nam namiastkę szczęścia – jedzenie, często słodkie. Podczas jedzenia wydzielają nam się hormony szczęścia, szczególnie właśnie podczas jedzenia słodkiego, dlatego tak dużo osób potrafi uzależnić się od czekolady czy napojów słodzonych. Kiedy życie przesiąknięte jest bólem często uzależniamy się od czegokolwiek potrafiącego nam na chwilę ten ból wyłączyć, tak było właśnie w moim przypadku. Ogromny stres, ogromne nerwy, całą dobę, od samego rana do samej nocy przez chory okres czasu, dosyć mocno zacząłem przez to sam podupadać na zdrowiu. Pocieszałem się właśnie jedząc, stało się to dla mnie jak narkotyk.

Chodzi o to, że patrząc na kogoś innego niż Wy, próbujcie chociaż czasem brać pod uwagę, że taka osoba może dźwigać na barkach ogromny ból doświadczeń. Nie zawsze jesteśmy w stanie zawładnąć nad naszymi instynktami, często nawet nie mamy takiej potrzeby przygnieceni różnymi problemami. Dzisiaj jestem -45 kg lżejszy, walczę od stycznia, jednak patrząc przez pryzmat tego jak łatwo wpaść w takie błędne koło to nigdy nie zaśmieję się pod nosem z kogoś grubszego.

#przemyslenia #depresja #zdrowie #dieta