Posiłek potreningowy…

Posiłek potreningowy niewolnika węglowodanowego. O ja pier ale słodkie. Ryż, rodzynki, platki, wpc cynamon. Syrop, ale ja lubie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Tak, jem z garnka. 135g Ww
#mikrokoksy #dieta #silownia #jedzenie #mirkokoksy

Dzisiejszy obiad: Smażone…

Dzisiejszy obiad: Smażone piersi kurzęce, jajecznica z 6 jaj z krakowską suchą na maśle klarowanym, marynowany filet śledziowy, sól.

#intermittentfasting #omad #jedzenie #jedzzwykopem #gotujzwykopem #keto #mieso #zerocarb #carnivore #dietakarniwora #dieta #jajecznica

Do czarnolistowania: #bederzigol #marynowanyfiletsledziowy

Scenariusz filmów netflixa o…

Scenariusz filmów netflixa o wege/keto/hejcące cukier/innych sektach

– Weźmy przeciętniaków z X sportu stosujących daną dietę
– Wykreujmy ich na sportowców elite, którymi nie są i wmawiajmy, że mistrzostwo Nowego Yorku w kategorii +50 lat dla osób z karnetem siłowni Jimmy to mistrzostwo świata
– Olejny fakt, że całe życie stosowali inną dietę i na niej osiągali swój peak lub coś pomiędzy przerzuceniem się na inny model
– Olejmy fakt, że połowa była łapana na SAA
– Znajdźmy najbardziej absurdalne badania w stylu wege poprawia erekcję, gdzie porównują X system dietetyczny vs śmieciowe żarcie (przecież wynik jest oczywisty)
– Znajdźmy najwięcej absurdalnych badań i teorii (nie faktów) podważających inne systemy
– Poczekajmy pół roku nakręćmy inny film o diecie, na którą aktualnie jest hype

Ogólnie każdy film o żywieniu to jakiś totalny bełkot, który można zatrzymywać co 20-30 sekund, aby prostować tam powiedziane głupoty. Grrrr naprawdę mnie to triggeruje, bo później jest wysyp pytań/teorii wysnutych na podstawie 1 h nierzetelnego filmu, a jedynym argumentem jest „noooo na netflixie powiedzieli i zobacz ten X to mistrz w biegach jest ( ͡° ͜ʖ ͡°)”

#mikrokoksy #mirkokoksy #silownia #fullborsukworkout #zdrowie #dieta #wegetarianizm #keto

DWA PALCE W NATALCE…

DWA PALCE W NATALCE (。◕‿‿◕。)

#instagram #mirabelkipolecajo #mirabelkopomusz #jedzzwykopem #niebieskiepaski #rozowepaski #zwiazki #nsfw #dieta #weganizm #wegetarianizm

źródło

Dr Damian Parol: The Game…

Dr Damian Parol:

The Game Changers – czy wegańscy sportowcy są szybsi, silniejsi i mają lepsze erekcje?

Kilka dni temu ukazał się film The Game Changers, opowiadający o sportowcach na diecie bezmięsnej. Parę osób pytało mnie o opinię, ale przyznam, że nie chciało mi się oglądać. Byłem pewien, że ten film to po prostu wegańska propaganda. Postanowiłem jednak obejrzeć, kiedy Jacek Feldman, któremu nie można zarzucić prowegańskości, namówił mnie.

No i miałem rację. Ten film to jest wegańska propaganda. Technicznie rzecz biorąc jest niesamowity. Ma wspaniałe zdjęcia, muzykę, opowiada ciekawe historie sportowców na diecie wegetariańskiej/wegańskiej/roślinnej, a narracja jest poprowadzona genialnie. Wymieniam te wszystkie diety, bo film nie opowiada wyłącznie o sportowcach na diecie wegańskiej, pomimo że tak sugeruje.

Niektórzy z nich opisują się jako niejedzący mięsa lub na diecie roślinnej. Dodatkowo sprawę komplikuje tłumaczenie, które potrafi dietę roślinną określić wegetariańską i odwrotnie. To może być drażniące. Nie wystarczy udowodnić, że dieta oparta na smażonym kurczaku nie jest optymalna dla sportowców, żeby twierdzić, że weganizm to dla nich najlepsza dieta.

Film bardzo sprawiedliwie oddaje diecie wegańskiej korzystny wpływ na zdrowie i środowisko, ale w kwestii wydolności sportowców- moim zdaniem- jest zdecydowanie zbyt hurraoptymistyczny.

Jak niektórzy wiedzą, pisałem doktorat nt. wegańskich biegaczy. Prowadziłem swoje badania i jestem na bieżąco z pracami innych naukowców. Uważam, że na dzień dzisiejszy trudno znaleźć argument, że dobrze zbilansowana dieta wegańska daje przewagę w sporcie ponad dobrze zbilansowaną dietę wszystkożercy, czy wegetarianina.

Możemy się też dowiedzieć z filmu, że dieta wegańska to dłuższe i mocniejsze erekcje (serio!). Dowodem ma być quasie-ksperyment pokazany w filmie. Przyznam, że literatura na ten temat nigdy nie była przedmiotem moich zainteresowań, ale nie kojarzę, żeby kiedykolwiek tego typu zależność była brana pod uwagę. Dodatkowo efekt miał być widoczny już po jednym posiłku, bardzo wyraźny i obecny u szczupłych, młodych mężczyzn, co jest dość wątpliwe.

Niezależnie od tego, film propaguje bardzo fajny model męskości. Model niestereotypowy, nietoksyczny, w którym mężczyzna nie jedzący mięsa, jest strażakiem, instruktorem samoobrony, wojskowym, ratującym słonie przed kłusownikami, czy dobrodusznym siłaczem. I to jest duży plus tego filmu.

Prawdą jest, że kult mięsnego białka w sporcie jest przeogromny, a tymczasem jedząc same roślinny można być świetnym sportowcem. Co z resztą ten film bardzo dobrze pokazuje na przykładzie wybitnych sportowców-wegan. Oczywiście absurdalne też jest postrzeganie jedzenia mięsa jako męskie, a jedzenie roślin jako niemęskie i oni skutecznie z tym walczą.

Reasumując, jeśli spojrzeć na ten film jako na obraz, który pokazuje, że można ograniczyć lub przestać jeść mięso/produkty odzwierzęce i nadal cieszyć się świetną formą sportową, to jest to produkcja wybitna. Jednak trzeba brać pod uwagę propagandowy charakter tego filmu oraz to, że nie zawsze jest w 100% zgodny z faktami. Ostatecznie polecam obejrzeć i mięso, i roślinojadom.
#weganizm #mirkokoksy #dieta #thegamechangers #film

Dzisiejszy obiad: Pięć…

Dzisiejszy obiad: Pięć smażonych piersi kurzęcych, jajecznica z 6 jaj z krakowską suchą na maśle klarowanym, marynowany filet śledziowy, sól.

#intermittentfasting #omad #jedzenie #jedzzwykopem #gotujzwykopem #keto #mieso #zerocarb #carnivore #dietakarniwora #dieta #jajecznica

Do czarnolistowania: #bederzigol #marynowanyfiletsledziowy

Jeden z dzisiejszych…

Jeden z dzisiejszych posiłków

Nuggetsy + sos BBQ + mozzarella + laysy z pieca
Skyr + banan + pierogi

Kalorie i makro?

pokaż spoiler Wszystkie, ale w wbrew pozorom dość low fat

#mikrokoksy #mirkokoksy #silownia #dieta #borsukmasuje #fullborsukworkout #borsukpowerlifting

Dzisiejszy postny obiad:…

Dzisiejszy postny obiad: Duszone filety łososiowe, jajecznica z 4 jaj, sól.

#intermittentfasting #omad #jedzenie #jedzzwykopem #gotujzwykopem #keto #mieso #zerocarb #carnivore #dietakarniwora #dieta #jajecznica

Do czarnolistowania: #bederzigol

Od kliku dni prowadzę dietę….

Od kliku dni prowadzę dietę. Żywię się tylko i wyłącznie królową sałatek, trwa to od tygodnia jak mnie pamięć nie myli.

Zaczeło się niewinnie. Stary zrobił sałatkę, tak zaczyna się większość pięknych historii. Bardzo z tatą lubimy tą sałatkę, a tatko doszedł do perfekcji jeśli chodzi o proporcje składników. Wszystko trafia do kilku pojemników, takich wiece dużych, i do lodówki. W drugim już garnku jest sałatka „bieżąca” którą jemy dopóki się nie skończy.

No i ojca poniosło ostatnio bo zrobił tych pojemników z 8, pół lodówki zajebane aż mama musiała żeberka w kapuście wyjebać. Ja zadowolony bo gotować nie trzeba, nakładam i jem to z chlebem. Trwało to dzień, potem drugi, chleb się skończył to jedliśmy bez w niedziele BEZ HANDLU. I tak nam smakowało że do teraz jemy bez chleba. Matka coś tam z siostrą sobie robią a my wpierdalamy tą sałatkę dalej, ojciec już 2 razy uzupełniał zapasy a ostatnio jak mama zapomniała kupić majonez to taką inbe zrobił że już się pakowałem żeby z ojcem zamieszkać po rozwodzie (mimo 23 lat na karku xD)

I ogólnie jest spoko poza tym że obaj mamy już sraczkę nieziemską od tego. Ale ogólnie to czuje się świetnie, wiem że dostarczam organizmowi wszystkich składników odżywczych i witamin. Co prawda od wczoraj mam dziwne napady arytmii serca ale tato mówi że musiał wtedy ten majonez kupić na szybko i jakiś szitowy kupił wiec to przez to. Planujemy już zakupy jakie zrobimy w piątek a w weekend nie jadę na uczelnie żeby mu pomóc. W sumie to jedziemy też na grzyby ale to swoją drogą.

A i śmiesznie było jak się zajebałem jak szpadel w niedziele na stadionie z kolegom piwkami (bosmany można wygrać teraz) i wróciłem sie nawpierdalałem na gastro całego pojemnika z sałatką. W nocy się obudziłem zlany potem i w kiblu kneblowałem się podpaskami mamy żeby jęków nie słyszeli taki kupsztal groszkowo majonezowy. 10/10 would eat again.

Pozdrawiam,
wasz Kamilek.

pokaż spoiler #dieta #keto #mikrokoksy bo dobre na mase #jedzzwykopem #gotujzwykopem i moze troche #heheszki ale tylko troche

Wczoraj mi się urodziło…

Wczoraj mi się urodziło dziecko. Pomagam żonie w szpitalu i czytałem sporo o diecie. Co myślicie żeby od małego karmić dziecko jak na obrazku?
#dzieci #wychowanie #dieta

pokaż spoiler #humorobrazkowy #humorobrazkowy

Biologia dla opornych, lekcja…

Biologia dla opornych, lekcja nr 1:

“Węglowodany, a konkretnie glukoza to podstawowe i najważniejsze źródło energii w organizmie człowieka!”

Ketofanatyk: “Kłamstwo! Nasz organizm nie potrzebuje węglowodanów! Niezbędne są aminokwasy i kwasy tłuszczowe! Węglowodany nie są niezbędne!’

‘Niezbędne’, oznacza: ‘MUSZĄ być dostarczone wraz z dietą’, a nie “organizm ich NIE POTRZEBUJE’ Duża różnica.

Nadrzędnym celem każdej komórki, a tym samym całego organizmu, jest przetrwanie. Dlatego też w toku ewolucji, nasz prymitywny organizm, chroniąc siebie i przy okazji nas samych przed naszą własną głupotą (DEBILOODPORNOŚĆ), wykształcił szereg mechanizmów na wypadek braku glukozy. Stąd też istnieją takie procesy jak glukoneogeneza i ketogeneza, dzięki którym jesteśmy w stanie pozyskać potrzebną glukozę z trójglicerydów oraz aminokwasów, a w skrajnych przypadkach wytworzyć ciała ketonowe, jako alternatywne paliwo dla większości komórek, w tym mięśni, gdyż glikogen mięśniowy, był niezbędnym czynnikiem w procesie przetrwania i ewolucji człowieka umożliwiając naszym przodkom podejmowanie intensywnych wysiłków np. pogoń za zwierzyną lub ucieczkę przed drapieżnikami. Dlatego też oszczędzanie glikogenu i przestawienie się na alternatywne źródła energii było dość istotne, szczególnie w okresach ograniczonego dostępu do pożywienia.

Różne komórki charakteryzują się różną hierarchią w kwestii preferowanego substratu do produkcji energii. O ile mięśnie i większość komórek naszego ciała zadowoli się czymkolwiek, tak mózg i erytrocyty potrzebują glukozy.

Ketofanatyk:“Ale mózg może pracować na ciałach ketonowych’

Ok, ale, tak czy inaczej, minimum 20% energii niezbędnej do pracy mózgu i układu nerwowego musi pochodzić z glukozy. Erytrocyty natomiast, z racji braku mitochondriów, mogą pracować wyłącznie na glukozie.

Glukoza od zawsze była podstawowym paliwem dla naszych komórek, natomiast tłuszcze i ciała ketonowe są paliwem awaryjnym. Gdyby tak nie było, nikt na dietach keto, nie martwiłby się o glukoneogenezę spowodowaną zbyt wysoką podażą białka, czy też ‘wybiciem’ z ketozy po zjedzeniu trochę większej ilości węglowodanów.

Bądźmy szczerzy, glukoza jest najszybszym i najbardziej efektywnym substratem do produkcji ATP. Owszem, jesteśmy w stanie pozyskać je także z innych źródeł, takich jak kwasy tłuszczowe, aminokwasy czy ciała ketonowe, jednak cały proces trwa o wiele dłużej, ‘obciąża’ organizm i nie zawsze jest tak wydajny.

Możesz wziąć dowolne auto i zmodyfikować silnik tak, by jeździć na oleju rzepakowym czy alkoholu. Zajmie to kupę czasu, pochłonie sporo funduszy, a ostatecznie silnik i tak nie będzie pracował tak wydajnie, jak na benzynie.

Tak samo z dietami keto/LC: możesz zmusić organizm do pracy na drugorzędnym paliwiem, jakim są tłuszcze i ciała ketonowe, tylko po co, skoro wiesz, że i tak woli glukozę i rzuci się na nią przy pierwszej możliwej okazji. Węglowodany są smaczne, tanie, łatwo dostępne, a organizm nie musi wykonywać całej serii karkołomnych akrobacji, by czerpać z nich energię.
Możesz mówić, że twój organizm jest zaadaptowany, że jesz 100g węglowodanów i dalej masz ketony we krwi, ale oznacza to tyle, że prawdopodobnie jesteś w stanie wrócić w stan ketozy, zanim jeszcze organizm zdąży wydalić te wszystkie ciała ketonowe wraz z moczem.

Damian Murawski

#mikrokoksy #mirkokoksy #dodzo #teamdodzo #dieta #keto #lchf

Kurde, no ja tego nie…

Kurde, no ja tego nie rozumiem. Jak mozna miec jakikolwiek problem ze zjedzeniem zalozonych makro i kalorii. To trzeba byc chyba chorym. Ciagle jestem głodny. Ciągle. Zjem i juz bym znowu jadł. 4100 w Dt to ja nawet lekkiej sytosci nie czuje po żadnym z posiłkow, już nie mowiac o DNT gdzie ssanie mnie niszczy po prostu. A tu mi ludzie placzą, że 3k nie mogą zjeść albo że na masie sie jesc nie chce. Czy wy macie w ogole jakis rozum i godność człowieka ? ( ͡° ͜ʖ ͡°) #mikrokoksy #dieta