Uwaga uwaga, wszedlem…

Uwaga uwaga, wszedlem na

pokaż spoiler Bombe z BCAA (aminokwasow) xD

watrobka drobiowa
kluski zoltkowo twarogowe
ziemniaki
smalec
#dieta #lchf #teamdodzo #dodzo #mikrokoksy

Na podkrecenie diety wysokotluszczowej budulcem jakim jest glukoza, spozywamy 1 kluseczke
http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=44

z 100-300g ziemniakow z tym co lubimy (z wieczora przed snem):

laczyc dowolnie 😉
cukier
maslanka
smietan)k(a 30%
dzem
kinfitura
lody etc. 😀

Żadne diety Wam nie pomogą…

Żadne diety Wam nie pomogą …

Rozbieranie kobiety:
Za jej zgodą…………………………12 kcal.
Bez jej zgody………………………187 kcal.
Rozpinanie jej biustonosza:
Obiema rękoma……………………..8 kcal.
Jedną ręką……………………………12 kcal.
Zębami………………………………..85 kcal.
Nakładanie prezerwatywy:
W czasie erekcji……………………..6 kcal.
Bez erekcji……………………………315 kcal.
Gra wstępna:
Próba znalezienia łechtaczki………8 kcal.
Próba znalezienia punktu G……….92 kcal.
Pozycje:
Klasyczna……………………………..12 kcal.
69 leżąc……………………………….78 kcal.
69 stojąc………………………………172 kcal.
Tylna…………………………………..216 kcal.
Taczki………………………………….428 kcal.
Kandelabr…………………………….912 kcal.
Orgazm:
Prawdziwy…………………………….112 kal.
Udawany………………………………315 kal.
Drugi orgazm:
w wieku 20 -29 lat …………………36 kcal.
w wieku 30 -39 lat ………………..108 kcal.
w wieku 40 -49 lat ……………….324 kcal.
w wieku 50 -59 lat ……………….972 kcal.
powyżej 60 lat …………………..2916 kcal.
Po…
Leżenie z przytulaniem………………18 kcal.
Szybkie wstawanie……………………..36 kcal.
Wyjaśnianie dlaczego tak szybko opuszczasz łóżko……..816 kcal.
Ubieranie się po…
Powoli………………………………..32 kcal.
W pośpiechu…………………………….98 kcal.
Gdy jej ojciec puka do drzwi………..1218 kcal.
Gdy twoja żona puka do drzwi……..3521 kcal

#pasta #dieta #seks

#zdrowie #pytanie #mikrokoksy…

#zdrowie #pytanie #mikrokoksy #warzywa #dieta #odzywianie #lekarz

Od paru miesięcy całkowicie porzuciłem jedzenie warzyw i paradoksalnie czuję sie lepiej. Nie mam wzdęć, gazów ani żadnego dyskomfortu w brzuchu.

Jedyne na czym opieram dietę to dużoo jajek, mięsa, kaszy gryczanej i jaglanej, oleju kokosowego, oliwy. I w sumie tyle.

Mało.

Czy dieta oparta na tak ograniczonej ilości produktów jest zła i za pare miesięcy mimo polepszenia samopoczucia mogą wyjść braki witaminowe?

jak wyżej pisałem moja dieta to

Jajka
Mięso
Kasze
Tłuszcze typu olej kokosowy, oliwa

Nigdy mi nie będzie szkoda…

Nigdy mi nie będzie szkoda małych świnek, bo kocham bekon. Bekon jest majstersztykiem kuchennym. Jest czymś z innej krainy. Nie wiem czy z Narnii czy ze Śródziemia ale jest to coś tak boskiego, ze wiesz ze nie mógł wymyślić tego zwykły podrzędny Miras. Na łożu śmierci mam zamiar opychać się bekonem aż mi kiszka pęknie i wtedy wiem, ze umrę szczęśliwa i w zaświatach będę leżeć na chmurce z bekonu. Amen. #takaprawda #bekon #gownowpis #wyznaniezdupy #dieta

ja pierdolę, wiem czego mi…

ja pierdolę, wiem czego mi potrzeba: WIĘCEJ KURWA PRACY I DYSCYPLINY!!!

jestem w takim momencie życia, że wyszedłem z pewnego życiowego dołka i wprowadzam systematycznie zmiany w swoim życiu
zimne prysznice, spacery, dieta, dbanie o swoje ciało, praca nad lepszym opanowaniem angielskiego, czytanie książek, zmiana środowiska, ciągłe próby wyrobienia w sobie dyscypliny i zmuszania się do systematycznej pracy i inne mniejsze lub większe zmiany w życiu które sprawiają, że jestem lepszym człowiekiem i co najważniejsze, o wiele lepiej się czuję

Mimo wszystko moim największym problemem pozostaje niekonsekwencja w dyscyplinie pracy. Nie będę się rozpisywał, bo nie o to chodzi mi w tym wpisie, ale kurczę

widzę ile osiągam kiedy usiądę i rzeczywiście, realnie pracuję, nawet kilka godzin dziennie.
ale czasem mijają mi dni niczym przez palce na zasadzie
(pobudka, sniadanie, dłuższy scpacer, pierwszy prysznic, przesłuchanie podcastu, robienie obiadu, zjedzenie obiadu, coś zajmuje moją uwagę, przejrzenie wykopu [jestem już zbyt zmęczony aby zrobić coś konstruktywnego], kolacja, drugi prysznic, spać)

i to mnie denerwuje Nie, wręcz wku***a bo wiem, że po pierwsze mogę więcej, a po drugie tylko wtedy czuję się najszczęśliwszy na świecie, kiedy pracuję, rozwijam się i mogę obserwować efekty swojej pracy. A nie wtedy kiedy mam mnóstwo wolnego czasu na wykop, gierki, czy inne bzdety.

A pomimo tego, że w ostatnim czasie nie muszę robić prawie nic to zdarza mi się, że dzień przeleci mi ot tak przebujany w obłokach, bez wykonania żadnej konstruktywnej pracy.

Najgorzej jest się zabrać za robotę, mogę iść na spacer, zrobić obiad, posprzątać coś, dosłownie zrobić cokolwiek, ale zabranie się do roboty wydaje się czasem tak niewyobrażalnie ciężkie, tak odległe.
Jednocześnie po przepracowaniu paru godzin i w ich trakcie czuję niesamowitą energię, samozadowolenie i wręcz uczucie szczęścia.
Najtrudniejszy jest ten krok pierwszy.
Tak się ostatnio boksuję między okresami produktywności i rozwoju, a okresami stagnacji(przynajmniej tej dotyczącej pracy), starając się mimo wszystko iść do przodu.

odpowiedź na moje uzewnętrznienie się może być tylko jedna:
do roboty! xD
#motywacja #rozwojosobisty #dieta #bieganie #oswiadczeniezdupy #zalesie

Czas się…

Czas się przyznać…
Wszystkie zdjęcia lasek, które zamieściłam to fejki…
Prawda jest taka, że jestem olbrzymem i zazdroszczę im malutkich, smukłych ciałek ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Mam prawie 190 cm wzrostu, przez co nie mogę znaleźć chłopaka, bo wszyscy są za niscy (ciężko znaleźć 2 metrowego gościa w moim wieku), wyglądam jak olbrzymka.

Mirki, trzymajcie kciuki, może ktoś pokocha olbrzymkę z wykopu.
#zalesie #dieta #chudnijzwykopem #rozowepaski #mirabelkopomusz #oswiadczenie :((( #smutnazaba #anime

@NooB1980: Proszę akurat w…

@NooB1980:

Proszę akurat w moim przypadku sobie odpuść i zejdź. Kwestia moich hormonów, to ani kwestia diety, treningu czy stylu życia. W końcu trafiłem na endokrynologa, który pokwapił się chociaż mnie zdiagnozować – choć to nie jest jedyny czynnik mojego stanu zdrowia (a wręcz mniej istotny, jednak nie bez wpływu).

Urodziłem się z pewnymi problemami zdrowotnymi, o których nie chcę publicznie mówić, bo niektóre były dla mnie niegdyś traumatyczne w szczególności za dziecka i nastolatka. Mimo to w 3 lata z poziomu gówna zrobiłem lepsze wyniki siłowe oraz formę sylwetkową co osoby z lepszego startu zdrowotnego a mniej udolni w dwa razy tyle czasu lub osoby mające więcej pojęcia o SAA niż treningu czy diecie. I NADAL będę się rozwijał, nic tego nie zatrzyma, bo mam swoją drogę jaką powinien mieć każdy.

Dlaczego nie będę publicznie pisał, co dokładnie mi było i jest obecnie? Z prostego powodu. Nigdy w życiu się nad sobą nie użalałem i nie zamierzam. Dużo osób mnie czyta i nie chce być też złym przykładem. Bo wręcz NIENAWIDZĘ jak ktoś zakłada temat, ze ma za mało mobilną jedną kostkę, za niski testosteron, za wysokie TSH czy jakikolwiek inny błachy powód, którym próbuje racjonalizować własny problem z determinacją, lenistwo oraz brak chęci zainteresowania się jak dany problem rozwiązać, czy to problem z wyciśnięciem sztangi czy z poziomem tkanki tłuszczowej.

Widzisz tak jak napisałem każdy ma swoją drogę, moje zdrowie najlepiej jednak sobie radzi na tej bolszewickiej diecie low fat, hormony, libido, samopoczucie, trawienie aniżeli na low carb, Przykro mi może to te moje żydowsko-bałkańsko-amerykaństwo-sowieckie-niemieckie-azjatyckie geny /ironia off. Czuję się dobrze jak nigdy. Świat nie ogranicza się do zera lub jedynki i nie działa jedynie w tych dwóch kategoriach, a w pełnych ciągach, konfiguracjach.

Że Ty masz lepszy profil na innej diecie hormonalny – to ja Ci szczerze tylko gratuluję, choć zapewne i z takim się urodziłeś i jedząc nawet gruz i popijając piwem byłby on podobny.

Każdy przerobił te ketozy, low carby i pokrewne, mało kto na tym pozostał – szczególnie na wyższym poziomie sportowym. Ale powiesz, ze pewnie idiotami są osoby, dla których sport jest sposobem na życie, gdzie liczą się czasem miliony dolarów – tak, tak zmawiaj sobie, że Micheal Phels, Usain Bolt czy Eddie Hall by polepszyli własne wyniki o 2703 %, gdyby jedli kostkę masła zamiast dodatkowych 400 Ww. I proszę nie mów tu, ze to kwestia przesunięcia stosunku B:T:Ww lub SFA/MUFA/PUFA z 1.5 ratio do 1.6 i nagle dzieje się magia. Nie dzieje się.

Proszę też nie wyciągaj z rękawa osób 1 na 10 000 dla której to działa lub rozjebały sobie trzustkę jak Piortkowicz lub porównujesz moją czy inną formę do gości, którzy wbili w siebie pół apteki, od razu porównaj mnie do Ronnie Colemana – to aż śmieszne. Sam wiesz, ze to śmieszne, bo później takie posty usuwasz, gdy ktoś Ci zwróci uwagę.

Sorry, ale mimo, ze z niektórymi tezami się z Tobą zgadzam, czasem zmotywowałeś mnie, abym się doszkolił czy zweryfikował jeden z tysiąca wykresów, to niestety nie na moje nerwy jest co chwila przebijanie się przez docinki czy to do mnie czy do innych. Na prawdę, jeśli chciałeś kogoś zachęcić do diety optymalnych lub/i tłuszczowych, to bardziej odstraszyłeś – naprawdę odrzucasz tą aparycją – mimo, że ten system może być sensowny w niektórych jednostkach chorobowych lub dla osób, które nie chcą amatorsko uprawiać sportu ambitnie lub dla osób uprawiających go zawodowo. Czy to ze wspomaganiem czy bez.

„Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu’

Wiesz jako nastolatek pisałem prozę, wiersze na wysokim poziomie i wiesz jak kogoś się nazywało kto pisze niezrozumiale dla innych całkowicie? Nie geniuszem, a grafomanem, bo po analizie okazywało się, ze za udziwnianie jest sztuką samą w sobie i mającą na celu ukryć braki w warsztacie. Zresztą każdy na studiach miał takiego „profesora” ;). Typowo, zarzucić kogoś z innym zdaniem, sensownymi kontargumentami setką skomplikowanych słów, wykresów i innego pierdolnika niemożliwego do weryfikacji taka typowa niska erystyka schopenhauera

Zapraszam jedynie w lipcu, aby trzasła dupa, gdy wrzucę progres z kolejnego roku. A tak /czarnalista bo nie zamierzam nawet już czytać tych wysrywów, z których NIKT nie ma pożytku oprócz zmarnowanego czasu

Trzymaj tak dalej, jak zabiorą internet, to już pewnie tylko sam do siebie w pokoju bez klamek.

@IntruderXXL @Poemat @bst @Skogyr @mentalnazielonka @Hank85 @wiera @ChoNoTu @bdm_bq @urak666 @Estetykatopodstawa @maciej__ @Duzy_Dziki_Zwierz @Mam_wiecej_niz_13lat @biamiVajs @IrytujacyTypek @axaha @pokey @DywanTv @beefislife @97przemo97

#mikrokoksy #mirkokoksy #silownia #zdrowie #fullborsukworkout #dieta #chudnijzwykopem #afera

Niecały miesiąc temu…

Niecały miesiąc temu wstąpiłem do sekty o nazwie dieta keto. Taki mały eksperyment na własnym organizmie, żeby sprawdzić czy to, o czym tyle się naczytałem i nasłuchałem jest prawdą. Póki co moje odczucia są takie:

Plusy:
+ tłuste dania są przepyszne
+ nie muszę bawić się w liczenie kalorii
+ łatwiej mi się rano obudzić
+ łatwiej się zasypia, koniec z dwugodzinnym przewracaniem się z boku na bok
+ wystarczy jeść 2 razy dziennie, oszczędność czasu
+ mimo to czuję się syty przez cały dzień (ale nie napchany)
+ brak spadków energii w ciągu dnia
+ wypryski zniknęły i nie pojawiają się nawet po alko (a po alko zawsze się pojawiały)
+ o wiele mniejsza ochota na słodkie, ograniczyłem słodzik do minimum
+ biały nalot na języku zanika

Minusy:
– trzeba bezwzględnie uważać na ilość węglowodanów
– ciężko coś zjeść na mieście, dań keto w knajpach jest mało albo wcale
– przez ok. tydzień śmierdziało mi z ust zmywaczem do paznokci, potem przestało
– przez jakiś tydzień/dwa mniejsza siła i wydolność na siłowni, teraz wracam do normy
– wszyscy dookoła zaczęli troszczyć się o mój organizm, mimo że sami żywią się fastfoodami, słodyczami i piwem

Poza tym ciekawostka – po dość obfitym śniadaniu wielkanocnym zmierzyłem sobie cukier. Wartość 55. Przy takim cukrze, na normalnej diecie, miałbym prawdopodobnie zawroty głowy, byłbym rozdrażniony i zmęczony. Gdybym był cukrzykiem, mógłbym nawet się przekręcić.
A na keto – czułem się świetnie. Mam jeszcze parę przemyśleń nt. tej diety, ale o tym może innym razem. Ogólnie – polecam.

Poniżej mój dzisiejszy obiad – kotlety mielone z wieprza i tartego żółtego sera + cebula z sosem tatarskim.
Wszystko smażone na smalcu ( ಠ ͜ʖಠ)

#dieta #keto #mirkokoksy #dodzo #gotujzwykopem

Czas poznać trochę czarnej…

Czas poznać trochę czarnej magii. Dodatkowo daje wyniki hormonalne jak obiecałem w komentarzu poniżej – reszty nie wklejam, lekko podwyższony ALAT/ASPAT, rozjechana morfologia, mocznik, CK podbije to kwestia treningu dzień wcześniej, więc nieistotne.

#mikrokoksy #mirkokoksy #silownia #dieta #chudnijzwykopem #fullborsukworkout #borsukredukuje

#bieganie #dieta #maraton tak…

#bieganie #dieta #maraton tak dzisiaj przedostatnie bieganie przd maratobem Maly truchcik. Podsumuje jednak plukanie glikogenu.

Koszmar z tą dieta. Zawroty glowy. Potworne zmeczenie.

Dzisiaj jest wieczor i zjadlem pączka. Cos cudownego. Wiec teraz od dzisiaj pakujemy w siebie węgle. Jutro odbior pakietu. Az nie moge uwierzyc ze to juz sie dzieje. Kiedys o tym marzylem, nie za bardzo wierzylem ze sie uda. Ale przyszedl taki moment ze chcialem tego tak bardzo ze nie bylo innej drogi. Juz sie nie moge doczekac startu.

Ostatnio pokazałem Wam jak…

Ostatnio pokazałem Wam jak wyglądałem przed wejściem na bombę.
A teraz pokaże Wam jak było przed a jak po wejściu na bombę.
Chyba różnicę widać gołym okiem.

Jest to też praktyczny przykład że dieta wysoko-węglowodanowa > jakieś ketozy/dodzo/tłuszczowe diety.
Aby rosnąć/puchnąć potrzebne są weglowodany.
Tyle

Z fartem, a za 2h jem pizze(bo ciasto już ma 24h, a dłużej mi się czekać nie chce xD)

#mikrokoksy #silownia #dieta