W nawiązaniu do wpisu od…

W nawiązaniu do wpisu od @Polkopsky
Byłem gruby i miałem zasyfioną twarz. Trenowałem jak pojebany, dbałem o właściwą dietę, sen unikałem używek. Alkoholu nie tknąłem do 21 roku życia! I wiecie co? Nic.
Wciąż nadwaga (choć nieznacznie mniejsza – ot taka by można było jeszcze machać nogami), wciąż obsypana twarz.
Rok temu oglądając filmy z #mgtow natrafiłem na coś co wszystko zmieniło. „Ketogenic diet and intermittend fasting” – na ten temat zacząłem szukać informacji. I wiecie co?
Jestem szczupły. Twarz mi się oczyściła. Nawet nabrałem trochę mięśni!
Ale odkryłem, że bardziej niż kobiety kocham pieczywo.
#przegryw #takaprawda #mirkokoksy #dieta
#rozwojosobistyznormikami

#dieta #odchudzanie Miraski,…

#dieta #odchudzanie

Miraski, muszę się czymś z Wami podzielić. Od zawsze byłem trochę ulany, tak średnio 15kg powyżej dobrej wagi, od czasów podstawówki aż do studiów. Przez długi czas byłem aktywny sportowo: codzienne bieganie, rower na 50 km to nie problem (raz nawet 300 zrobiłem w jeden dzień), ale to w sumie nic nie dawało, oprócz rozwijania się mięśni pod tłuszczem. Niestety nie miałem dobrych nawyków żywieniowych, nawet jak starałem się jeść „zdrowo”, to teraz widzę, że zawsze znalazło się tam coś, czego było za dużo, lub myślałem, że mogę sobie na to pozwolić po treningu.

W te wakacje stwierdziłem, że trzeba coś w końcu ze sobą zrobić i poszedłem do dietetyka. Nie żaden polecony, wszedłem na znanylekarz peel czy coś w tym stylu i wybrałem jednego z proponowanej dwudziestki. Poszedłem, wizyta minęła jakby miał w sumie trochę wyjebane na to co mówię, ale może takie miałem wrażenie (było też późno, mógł być zmęczony). Po tygodniu dostałem dietę, dostosowaną do mnie: 2000 kcal, posiłki do zrobienia w pudełka na cały dzień w ciągu godziny wieczorem. Obraca się ona wśród tych samych składników, w różnych kombinacjach, mega się do niej przyzwyczaiłem. Przejście na nią nie było też trudne, bo wykorzystał te zdrowe nawyki, które gdzieś tam miałem. Pierwsze wrażenia z diety: proste, jak się przyprawi dobrze to smaczne i porcje obiadowe (główny z 5 posiłków) tak duże, że nie jestem w stanie ich zjeść na raz. Nie chodziłem głodny, było spoko, przez wakacje pochodziłem na basen. Wtedy, w końcu, po tylu latach, waga zaczęła spadać jak głupia (przynajmniej dla mnie). Od początku mi powiedział, że będę chudnąć około 0,5-1 kg na tydzień, bo wtedy będzie zdrowo. Po kilku miesiącach, widzę, że miał rację w ch*j.

Na początku był to kilogram na tydzień, bo dużo ćwiczyłem. Potem nadszedł rok akademicki i sport zamienił się w codzienne picie alkoholu, imprezy (ale dietę trzymałem w 95 procentach). Żyję już tak miesiąc na codziennym piciu i braku sportu, ale trzymając się diety i tempo chudnięcia zeszło do 0,5kg/tydzień.

Reasumując: żadne diety cud, żadne dziwne węglowodanowe/węglowodorowe/tłuszczowe i inne pierdzielniki – zwyczajna, prosta, zbilansowana dieta z wszystkimi składnikami, z ujemnym bilansem kalorycznym. I tyle. Przez lata próbowałem różnych sposobów, a okazało się, że najprostsze i najpopularniejsze sposoby są najlepsze.

Trochę #chwalesie ale polecam wszystkim, którzy utknęli w podobnej stagnacji co ja kiedyś: „no kurczę, przecież ćwiczę nawet codziennie, staram się jeść zdrowo, ale to nic nie daje :(” – po latach takie myślenie potrafi załamać, ale warto wydać te kilka stówek i zmienić coś w swoim życiu. Warto w ch*j.

Jestem 10 kg na minusie, zostało mi jakieś 5-7 do prawidłowej wagi, ale już czuję się bardzo dobrze. Dało mi to też dużo na #tinder i podobnych, bo coś zaczęło się w tym temacie kręcić ( ͡° ͜ʖ ͡°) taka trochę transformacja z #przegryw na #normictwo (。◕‿‿◕。)

Krakersy pikantne firmy Top,…

Krakersy pikantne firmy Top, to ok 1500 kcal w 300g produktu. Cena promocyjna wynosi 4zł za paczkę, czyli 600g, co daje nam prawie 3000kcal za 4zł. Na takiej jednej paczce można spokojnie wyżyć cały dzień. Czokoszoki się przy tym chowają
#protip #dieta

Czemu tyję na ujemnym bilansie kalorycznym?

Wyczerpujący i ciekawy tekst obalający wiele mitów o bilansie kalorycznym. Zacząć trzeba od tego, że to niemożliwe, żeby nie chudnąć na deficycie energetycznym. To się rozumie „samo przez się” – jeśli jest deficyt, to oczywistą konsekwencją jest redukcja masy ciała.

#mikrokoksy #dieta (moje 3k…

#mikrokoksy #dieta (moje 3k kcal), #chonotu
Pon: WL:77,5kgx6, podciaganie 4×6 nachwyt, ohp 45×6, Młotkowe wyciskanie hantli na skosie 20×8, 20kg bic x11
Wt: Siady: ostatnia seria 90×3 (1/2 pow. w zapasie), ostatnia seria ciagow 97,5×6, lydy
Dzisiaj: skos góra hantle: 26×10, 4 serie podciagania neutralnego, wznosy na bareczki 10kgx10, francuz 30×9 (faza ekscentryczna 4sek), bicek hantlami 9×12
Jutro:siady 80-85 na wieksza ilosc powtorzen, ciagi, wykroki i lydy
Póki co rezygnuję z wiosła, bo przez nie czuje trochę kolano.
Może na zdjęciu nie widać, ale ostatnio coraz bardziej wychodzą mi żyły- bardzo fajne uczucie.
Moje przykładowe 3k kcal
śniadanie: 2 kromki chleba żytniego ze słonecznikiem, kabanos 42g, 3 jaja, 10g masła, ser żółty 50g) obiad: 130g makaronu, 4g oliwy, 250g mięsa mielonego z szynki chudego, na przekąskę 100g cornflejks i dwa jablka, kolacja to szejk: banan 115g, wpc 30g, twarog poltlusty 250g, jugurt nat 200g. (3k kcal, 200g bialka, 96g tluszczow, 335g wegli)

No ulańce i suchoklatesy,…

No ulańce i suchoklatesy, zbliża się listopad czyli jeżeli macie gdzieś z tyłu głowy, że nowy rok nowy/a ja, to nie czekajcie do stycznia, tylko zaczynajcie teraz, bo to najlepszy moment. W miesiąc, dwa nauczycie się podstaw, to jak przyjdą w styczniu jednostrzałowcy na siłkę, to nie będziecie się błaznić razem z nimi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#silownia #dieta #motywacja #chudnijzwykopem